Półmisek z parującą potrawą stoi na drewnianym, usianym słojami stole. Pod półmiskiem silikonowa mata, która ma go zabezpieczyć przed poparzeniem. Dbałość. Rzadka w tym miejscu. Sam stół w kolorze jasnej sosny poznaczony jest śladami życia, które go dotyka i dotykało na różne sposoby. Ślady po nożu, nożyczkach. Głębokie bruzdy, gdy ręka obsunęła się i przecięła…
Kolorowy obrazek.
Wymarzona niedziela. Święty Graal mojego dzieciństwa. Jeden z uświęconych i nieosiągalnych momentów. Nieosiągalny tak bardzo, że w sumie nikt nie wie czy jeszcze istnieje. Wszyscy jednak tak samo wartościowym go postrzegają. Dla mnie to był taki dzień, w którym przede wszystkim wszyscy są razem w pewnego rodzaju połączeniu, wspólnocie. Mało wiedziałam o tym, że…
Niewiele znaczy wiele.
Ból. Czym jest dla mnie ból? Codziennością. Znam go na tysiące różnych sposobów. Towarzyszy mi właściwie w każdej sekundzie życia. Rzadkie są chwile, kiedy go nie odczuwam (aczkolwiek się zdarzają ). Pisząc to sama się zastanawiam jak to jest możliwe. Jak najbardziej możliwe. Z czasem się uczysz się go ignorować. Nie jest to najzdrowsze, ani…
Kalejdoskop.
You belived you love me… Kiedy świat rozsypuje się na kawałki. Jest cicho. Naprawdę cicho. Słychać trzepot skrzydeł motyla. Ten dźwięk przecina rzeczywistość niczym miecz. Nie ma czekania. Nie ma smutku. Jest samostanowiący proces rozpadu. Wszystko co znałeś, rozumiałeś [ lub wydawało Ci się, że rozumiesz] rozpada się na drobniutkie kawałki. Te drobiny latają dookoła…