Autor: admin

  • Kalejdoskop.

    You belived you love me… Kiedy świat rozsypuje się na kawałki. Jest cicho. Naprawdę cicho. Słychać trzepot skrzydeł motyla. Ten dźwięk przecina rzeczywistość niczym miecz. Nie ma czekania. Nie ma smutku. Jest samostanowiący proces rozpadu. Wszystko co znałeś, rozumiałeś [ lub wydawało Ci się, że rozumiesz] rozpada się na drobniutkie kawałki. Te drobiny latają dookoła…

  • Plama czerwieni.

    Miał być krótki spacer. Szybkie piętnaście minut dookoła bloku. Raz, raz noga za nogą bez zastanawiania się. Sik i jeszcze wiadomo co, trochę obwąchiwania obsikanych krzaczków i do domu. Pies w kraciastym ubranku pod kolor swojej bujnej czupryny. Radośnie dzierżący swoją niebieską zabawkę w pysku. Jesteśmy charakterystyczne. Obie pieprz i sól. Podobne do siebie. Z…

  • Co tak wcześnie?

    Dzień pod znakiem badania, o którym szerzej tutaj nie będzie. Istotne, że badanie nieprzyjemne. Tak nieprzyjemne z najwyższej półki nieprzyjemności. Pojechałam na nie taksówką. Tutaj zaczyna się coś ciekawego, co ostatnio w moim życiu pojawia się nader często. Życzliwość, ciekawość, otwartość. Pan kierowca przywitał mnie z uśmiechem i pytaniem „Co tak wcześnie”? To zadziwiające ile…

  • Gdzie jesteś?

    Przebudzenie. Leżysz na drodze. Szary piasek, który równie dobrze może być żwirem uwiera Cię w odsłonięte kawałki ciała. Odgniata się na rękach, kolanach dokładnie tak, jak gdy byłeś dzieckiem, chrzęści Ci w zębach. Dezorientacja. Wstajesz powoli, sprawdzając jednocześnie stan swoich kończyn. Wszystko wydaje się być na miejscu. Otrzepujesz się z kurzu i żwiru. Całe ubranie…