{"id":353,"date":"2026-10-30T23:32:01","date_gmt":"2026-10-30T22:32:01","guid":{"rendered":"https:\/\/szufladka.com.pl\/?p=353"},"modified":"2026-10-30T23:33:08","modified_gmt":"2026-10-30T22:33:08","slug":"spojrzenie-sukienka-cz-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/szufladka.com.pl\/?p=353","title":{"rendered":"Spojrzenie &#8211; Sukienka \/ Cz. 1"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrzenie \u2013 Sukienka cz.1<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stoi za nim w kolejce. Widzia\u0142 j\u0105 tutaj ju\u017c wcze\u015bniej. Jest jak czerwona plama krwi, rozlana dooko\u0142a zamordowanego. Wzdryga si\u0119 na samo to skojarzenie. Nie ma poj\u0119cia sk\u0105d ono si\u0119 wzi\u0119\u0142o. Zapewne z samego \u015brodka jego mrocznego umys\u0142u. Nie planowa\u0142 tej my\u015bli. Nie planowa\u0142 tego skojarzenia. Marzy jedynie \u017ceby znikn\u0119\u0142a z tej kolejki, s\u0105siedztwa a najlepiej z planety r\u00f3wnie\u017c. Odwraca si\u0119 do lady ch\u0142odniczej, w kt\u00f3rej zieleniej\u0105 plasterki szynki uchodz\u0105cej za rarytas. Pani w blond trwa\u0142ej trzepocze niebieskimi powiekami ze znu\u017ceniem i niech\u0119ci\u0105. W\u0119dliny nie przemawiaj\u0105 do niego \u017cadnym \u017cyczliwym dialektem ani j\u0119zykiem. Patrz\u0105 jedynie t\u0142ustymi okami pokryte czym\u015b czego je\u015b\u0107 si\u0119 nie powinno. Rozwa\u017ca czy nie zrezygnowa\u0107 jednak z zakupu. Czy nie wzbudzi\u0142oby to jednak podejrzenia? Ta czerwona plama krwi z kolejki za nim mog\u0142aby go skojarzy\u0107 i zauwa\u017cy\u0107. My\u015bli bij\u0105 si\u0119 ze sob\u0105. Kobieta przed nim w\u0142a\u015bnie poprosi\u0142a o kie\u0142bas\u0119. W sumie dobry wyb\u00f3r. Najmniej tchnie beznadziej\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kobieta zza lady \u017cuj\u0105c gum\u0119 chwyta p\u0119tko i rzuca z nonszalancj\u0105 na wag\u0119. Kobieta z kolejki dopytuje czy mo\u017cna odkroi\u0107 kawa\u0142ek aby na wadze by\u0142o r\u00f3wno czterysta gram\u00f3w. Ekspedientka zamiera.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Przepraszam. Co Pani powiedzia\u0142a? Chyba nie dos\u0142ysza\u0142am\u2026 &#8211; przeszywa wzrokiem klientk\u0119. R\u0119ka zawieszona nad kie\u0142bas\u0105 w oczekiwaniu na dalsze wypadki ma czerwone paznokcie poodpryskiwane na ko\u0144cach. Jakby zgubi\u0142a ten lakier drapi\u0105c klient\u00f3w po twarzach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Chcia\u0142am dok\u0142adnie czterysta gram tej kie\u0142basy \u2013 kobieta ma na sobie niebiesk\u0105 sukienk\u0119. Zwiewn\u0105. Tak\u0105 motyl\u0105. Ca\u0142a jest taka jaka\u015b efemeryczna. \u0141adnie pachnie ponad woni\u0105 kie\u0142bas. Jest jaka\u015b niewzruszona w tej swojej absurdalnej b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a pro\u015bbie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Prosz\u0119 Pani. Bierze Pani jedno p\u0119tko, dwa p\u0119tka albo wielokrotno\u015b\u0107 p\u0119tek. Nie kroimy tego na mniejsze kawa\u0142ki. \u2013 wida\u0107, \u017ce zacisn\u0119\u0142y jej si\u0119 \u017cwacze a oczy patrz\u0105 z pogard\u0105. Mimo to nadal trzyma si\u0119 kultury jak brzytwy. Wycedzone przez z\u0119by s\u0142owa brzmi\u0105 zimno i ostro ale nic im nie mo\u017cna zarzuci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; To w takim razie ja podzi\u0119kuj\u0119. \u2013 kobieta odwraca si\u0119 od lady. Sukienka faluje razem z ni\u0105. Pozostawia po sobie zapach i stukaj\u0105c obcasami jak w tanim filmie klasy nocnej znika mi\u0119dzy alejkami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kolejka zas\u0142uchana i zamro\u017cona o\u017cywa. Czu\u0107 w powietrzu mieszanin\u0119 oburzenia i zazdro\u015bci. Tamta odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zrezygnowa\u0107, odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zapyta\u0107, odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zmierzy\u0107 z trzepotem niebieskich powiek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przest\u0105pi\u0142 z nogi na nog\u0119. Pr\u00f3buj\u0105c jednocze\u015bnie otrzepa\u0107 si\u0119 tym ruchem z my\u015bli. Czu\u0142 si\u0119 jak w potrzasku. Za nim kobieta, kt\u00f3rej nie chcia\u0142 widzie\u0107, a kt\u00f3r\u0105 wci\u0105\u017c widzia\u0142 pod zamkni\u0119tymi powiekami, w jaskrawej czerwieni. Przed nim kobieta, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142, cho\u0107 wcale nie chcia\u0142 jej widzie\u0107. Czu\u0142 si\u0119 jak ta zzielenia\u0142a od czasu w\u0119dlina. Uwi\u0119ziona w szklanej kopule rzeczywisto\u015bci, z kt\u00f3rej nie by\u0142o ucieczki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Co panu poda\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ten g\u0142os przeci\u0105\u0142 powietrze. Nie by\u0142 jak smagni\u0119cie batem. To by\u0142oby zbyt oczywiste. Jak laser skierowany prosto w lewe oko. Wwierca\u0142 si\u0119 na przestrza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Poprosz\u0119 dwa p\u0119tka kie\u0142basy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sam nie wiedzia\u0142 po jak\u0105 choler\u0119 mu dwa p\u0119tka kie\u0142basy. Nie zje ich na pewno. Nie ma te\u017c psa, z kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142by si\u0119 nimi podzieli\u0107. To imperatyw mu kaza\u0142. S\u0142owa wysz\u0142y z niego zanim zd\u0105\u017cy\u0142 je zidentyfikowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Chcia\u0142 j\u0105 zadowoli\u0107. Zadowoli\u0107 kobiet\u0119 zza lady. Zrekompensowa\u0107 jej to zachowanie kobiety w motylej sukience. Jak grzeczny synek mamusi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Niebieskie powieki zatrzepota\u0142y z zadowoleniem. R\u0119k\u0105 z czerwonymi, obgryzionymi pazurami si\u0119gn\u0119\u0142a po dodatkowe p\u0119tko i do\u0142o\u017cy\u0142a do tego porzuconego na kasie. Nie patrzy\u0142 nawet na wag\u0119. Kobieta zawin\u0119\u0142a kie\u0142bas\u0119 w bia\u0142y papier i wy\u0107wiczonym ruchem wyrwa\u0142a z kasy naklejk\u0119 z cen\u0105. Przyklei\u0142a do niezgrabnego pakunku, kt\u00f3ry po\u0142o\u017cy\u0142a na g\u00f3rze szklanej lady.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Co\u015b jeszcze?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrzenie po\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na nim z niech\u0119ci\u0105. Czu\u0142 si\u0119 w tym spojrzeniu brzydki, g\u0142upi i niezdarny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119. To wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w kierunku odwrotnym ni\u017c stoj\u0105ca za nim kolejka. Teraz kobieta, kt\u00f3rej unika\u0142 sta\u0142a si\u0119 g\u0142ow\u0105 tej wij\u0105cej si\u0119 \u017cmii. Gwar g\u0142os\u00f3w dobiegaj\u0105cych z kolejki towarzyszy\u0142 mu jeszcze w alejce. G\u0142owa przed siebie. Wpatrzony twardo w nieistniej\u0105cy punkt gdzie\u015b na horyzoncie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spojrzenie \u2013 Sukienka cz.1 Stoi za nim w kolejce. Widzia\u0142 j\u0105 tutaj ju\u017c wcze\u015bniej. Jest jak czerwona plama krwi, rozlana dooko\u0142a zamordowanego. Wzdryga si\u0119 na samo to skojarzenie. Nie ma poj\u0119cia sk\u0105d ono si\u0119 wzi\u0119\u0142o. Zapewne z samego \u015brodka jego mrocznego umys\u0142u. Nie planowa\u0142 tej my\u015bli. Nie planowa\u0142 tego skojarzenia. Marzy jedynie \u017ceby znikn\u0119\u0142a z tej kolejki, s\u0105siedztwa a najlepiej z planety r\u00f3wnie\u017c. Odwraca si\u0119 do lady ch\u0142odniczej, w kt\u00f3rej zieleniej\u0105 plasterki szynki uchodz\u0105cej za rarytas. Pani w blond trwa\u0142ej trzepocze niebieskimi powiekami ze znu\u017ceniem i niech\u0119ci\u0105. W\u0119dliny nie przemawiaj\u0105 do niego \u017cadnym \u017cyczliwym dialektem ani j\u0119zykiem. Patrz\u0105 jedynie t\u0142ustymi okami pokryte czym\u015b czego je\u015b\u0107 si\u0119 nie powinno. Rozwa\u017ca czy nie zrezygnowa\u0107 jednak z zakupu. Czy nie wzbudzi\u0142oby to jednak podejrzenia? Ta czerwona plama krwi z kolejki za nim mog\u0142aby go skojarzy\u0107 i zauwa\u017cy\u0107. My\u015bli bij\u0105 si\u0119 ze sob\u0105. Kobieta przed nim w\u0142a\u015bnie poprosi\u0142a o kie\u0142bas\u0119. W sumie dobry wyb\u00f3r. Najmniej tchnie beznadziej\u0105. Kobieta zza lady \u017cuj\u0105c gum\u0119 chwyta p\u0119tko i rzuca z nonszalancj\u0105 na wag\u0119. Kobieta z kolejki dopytuje czy mo\u017cna odkroi\u0107 kawa\u0142ek aby na wadze by\u0142o r\u00f3wno czterysta gram\u00f3w. Ekspedientka zamiera. &#8211; Przepraszam. Co Pani powiedzia\u0142a? Chyba nie dos\u0142ysza\u0142am\u2026 &#8211; przeszywa wzrokiem klientk\u0119. R\u0119ka zawieszona nad kie\u0142bas\u0105 w oczekiwaniu na dalsze wypadki ma czerwone paznokcie poodpryskiwane na ko\u0144cach. Jakby zgubi\u0142a ten lakier drapi\u0105c klient\u00f3w po twarzach. &#8211; Chcia\u0142am dok\u0142adnie czterysta gram tej kie\u0142basy \u2013 kobieta ma na sobie niebiesk\u0105 sukienk\u0119. Zwiewn\u0105. Tak\u0105 motyl\u0105. Ca\u0142a jest taka jaka\u015b efemeryczna. \u0141adnie pachnie ponad woni\u0105 kie\u0142bas. Jest jaka\u015b niewzruszona w tej swojej absurdalnej b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a pro\u015bbie. &#8211; Prosz\u0119 Pani. Bierze Pani jedno p\u0119tko, dwa p\u0119tka albo wielokrotno\u015b\u0107 p\u0119tek. Nie kroimy tego na mniejsze kawa\u0142ki. \u2013 wida\u0107, \u017ce zacisn\u0119\u0142y jej si\u0119 \u017cwacze a oczy patrz\u0105 z pogard\u0105. Mimo to nadal trzyma si\u0119 kultury jak brzytwy. Wycedzone przez z\u0119by s\u0142owa brzmi\u0105 zimno i ostro ale nic im nie mo\u017cna zarzuci\u0107. &#8211; To w takim razie ja podzi\u0119kuj\u0119. \u2013 kobieta odwraca si\u0119 od lady. Sukienka faluje razem z ni\u0105. Pozostawia po sobie zapach i stukaj\u0105c obcasami jak w tanim filmie klasy nocnej znika mi\u0119dzy alejkami. Kolejka zas\u0142uchana i zamro\u017cona o\u017cywa. Czu\u0107 w powietrzu mieszanin\u0119 oburzenia i zazdro\u015bci. Tamta odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zrezygnowa\u0107, odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zapyta\u0107, odwa\u017cy\u0142a si\u0119 zmierzy\u0107 z trzepotem niebieskich powiek. Przest\u0105pi\u0142 z nogi na nog\u0119. Pr\u00f3buj\u0105c jednocze\u015bnie otrzepa\u0107 si\u0119 tym ruchem z my\u015bli. Czu\u0142 si\u0119 jak w potrzasku. Za nim kobieta, kt\u00f3rej nie chcia\u0142 widzie\u0107, a kt\u00f3r\u0105 wci\u0105\u017c widzia\u0142 pod zamkni\u0119tymi powiekami, w jaskrawej czerwieni. Przed nim kobieta, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142, cho\u0107 wcale nie chcia\u0142 jej widzie\u0107. Czu\u0142 si\u0119 jak ta zzielenia\u0142a od czasu w\u0119dlina. Uwi\u0119ziona w szklanej kopule rzeczywisto\u015bci, z kt\u00f3rej nie by\u0142o ucieczki. &#8211; Co panu poda\u0107? Ten g\u0142os przeci\u0105\u0142 powietrze. Nie by\u0142 jak smagni\u0119cie batem. To by\u0142oby zbyt oczywiste. Jak laser skierowany prosto w lewe oko. Wwierca\u0142 si\u0119 na przestrza\u0142. &#8211; Poprosz\u0119 dwa p\u0119tka kie\u0142basy. Sam nie wiedzia\u0142 po jak\u0105 choler\u0119 mu dwa p\u0119tka kie\u0142basy. Nie zje ich na pewno. Nie ma te\u017c psa, z kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142by si\u0119 nimi podzieli\u0107. To imperatyw mu kaza\u0142. S\u0142owa wysz\u0142y z niego zanim zd\u0105\u017cy\u0142 je zidentyfikowa\u0107. Chcia\u0142 j\u0105 zadowoli\u0107. Zadowoli\u0107 kobiet\u0119 zza lady. Zrekompensowa\u0107 jej to zachowanie kobiety w motylej sukience. Jak grzeczny synek mamusi. Niebieskie powieki zatrzepota\u0142y z zadowoleniem. R\u0119k\u0105 z czerwonymi, obgryzionymi pazurami si\u0119gn\u0119\u0142a po dodatkowe p\u0119tko i do\u0142o\u017cy\u0142a do tego porzuconego na kasie. Nie patrzy\u0142 nawet na wag\u0119. Kobieta zawin\u0119\u0142a kie\u0142bas\u0119 w bia\u0142y papier i wy\u0107wiczonym ruchem wyrwa\u0142a z kasy naklejk\u0119 z cen\u0105. Przyklei\u0142a do niezgrabnego pakunku, kt\u00f3ry po\u0142o\u017cy\u0142a na g\u00f3rze szklanej lady. &#8211; Co\u015b jeszcze? Spojrzenie po\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na nim z niech\u0119ci\u0105. Czu\u0142 si\u0119 w tym spojrzeniu brzydki, g\u0142upi i niezdarny. &#8211; Dzi\u0119kuj\u0119. To wszystko. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w kierunku odwrotnym ni\u017c stoj\u0105ca za nim kolejka. Teraz kobieta, kt\u00f3rej unika\u0142 sta\u0142a si\u0119 g\u0142ow\u0105 tej wij\u0105cej si\u0119 \u017cmii. Gwar g\u0142os\u00f3w dobiegaj\u0105cych z kolejki towarzyszy\u0142 mu jeszcze w alejce. G\u0142owa przed siebie. Wpatrzony twardo w nieistniej\u0105cy punkt gdzie\u015b na horyzoncie.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":354,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[27,42],"tags":[],"class_list":["post-353","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-obserwowanie","category-okolicznosci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/353","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=353"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/353\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":355,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/353\/revisions\/355"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/354"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=353"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=353"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/szufladka.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=353"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}